Czy wszystkie?
- Nie wszystkie jednak firmy przyjdą do was po pomoc z tego chociażby względu, że mogą być przywiązane do swoich banków.
- Mamy świadomość, że małe i średnie przedsiębiorstwa przy tak dużym strumieniu zasilania ze środków unijnych mogą być klientami innych banków. I niekoniecznie muszą przyjść do nas po kredyty. Równie dobrze mogą pójść do swojego banku po kredyt, ale my za te podmioty poręczymy. Któryż z banków nie chciałby udzielić kredytu takiemu podmiotowi, za który ręczy inny bank i to bank państwowy. To prawie samograj. Samograj, którego jedynym celem jest rozwój.
- Jednym z programów rządowych jest opieka zdrowotna. Czy i w tej dziedzinie bank będzie miał swój udział ?
- Została powzięta uchwała sejmowa, że BGK ma zająć się redystrybucją środków związanych z Narodowym Funduszem Ochrony Zdrowia. To niebagatelne pieniądze, bo kilkadziesiąt miliardów w skali roku. Trzy miliardy trzysta w skali miesiąca.
- Banki, jak uczy doświadczenie ostatnich 14 lat, nastawiają się na zyski, niejednokrotnie bardzo duże zyski. BGK jest bankiem, czy więc będzie postępować inaczej ?
- Nie nastawiamy się agresywnie na generowanie zysków, bo jesteśmy bankiem państwowym. Oczywiście, zajmujemy się również komercją, ale w takim tylko stopniu, by utrzymać się, nie generować strat, pokrywać bieżące koszty utrzymania banku i generować zysk na przyszły rozwój.
- Z tego, co pan powiedział wynika, że BGK urasta do wielkiej potęgi w kontekście roli, jaką ma odegrać w polskiej gospodarce.
- Tak, podobnie jak po utworzeniu BGK przed wojną przez Ministra Skarbu Władysława Grabskiego. Dlatego bank bardzo mocno przygotowuje się do tej roli. Do końca roku musimy zorganizować we wszystkich wojewódzkich miastach swoje oddziały, a zostały tylko cztery do utworzenia, by pokryć siecią cały kraj. Chcemy odegrać czołową rolę nie tylko w firmach, ale także w gospodarkach samorządowych, które borykają się w tej chwili z wielkimi trudnościami, ale też stoją przed dużymi wezwaniami związanymi z absorpcją środków unijnych. A jak pan wie w zasadzie większość tych środków pójdzie na trzy strumienie, tj. na rolnictwo, na małe i średnie przedsiębiorstwa i trzeci, największy strumień - na gospodarkę samorządową. Jeżeli prognozy, które mówią, że w latach 2007-2013 gospodarka kraju ma być benefjcientem środków unijnych w sile około 70 mld euro, to są to potężne środki finansowe. Czujemy, jako bank brzemię odpowiedzialności za naszą fachowość i elastyczność w działaniu, od których zależy ta absorbcja i dobre spożytkowanie tych funduszy. Również brzemię historii, byśmy nie byli gorsi od tych, którzy tworzyli i kierowali bankiem na początku jego powstania, gdy powstawał COP, Gdynia, Stalowa Wola i inne znamienite przedsięwzięcia.
Inne tematycznie powiązane strony:
|